Jeszcze chwila – mała wielka radość

Ciepły, wiosenny wieczór i nasza mała wyprawa nad budzące się do życia jezioro.

Uwielbiam sesje brzuszkowe – odkąd sama zostałam mamą, są mi bliższe niż kiedykolwiek. Ten magiczny czas szybko przemija a pamiątkowa sesja to chyba najmilszy prezent dla rodziców i dziecka.

Za kilka lat maluszek na pewno zapyta: „mamo!  jak to było, jak wyglądałaś kiedy byłam/em u Ciebie w brzuszku?” 🙂

Ania i Paweł – szczęśliwi i zakochani, już za chwilę w większym gronie. Trzymam mocno kciuki!